Lodowiec Mölltaler – fakty i opinie od BACTIVE

Lodowiec Mölltaler - mapa ośrodka

Mapa ośrodka narciarskiego Molltaler Gletscher

Lodowiec Mölltaler to lodowiec austryjacki leżący w Kartynii. Jest to jedyny ośrodek narciarski zlokalizowany w tym rejonie położony na lodowcu. Jest to także ośrodek stosunkowo blisko położony od granic Polski. Łatwy dojazd, dobre drogi i bliskość ośrodka powoduje, że jest to lodowiec który warto wybrać na krótki wypad na narty. Sam lodowiec pracuje od jesieni do wiosny. Nasza recenzja dotyczy okresu listopadowego, kiedy to spędziliśmy 3 dni narciarskie na lodowcu.

Lodowiec Mölltaler – charakterystyka

Lodowiec Mölltaler ma do zaoferowania narciarzom 17,4 km tras narciarskich. Jak na warunki austryjackie nie jest to duża ilość. W skład tych wielkości wchodzi 5,2 km tras niebieskich, 7,2 km tras czerwonych oraz 5 km tras czarnych. Wybierając się w listopadzie należy pamiętać o tym, że nie wszystkie trasy i wyciągi będą otwarte ze względu na warunki śniegowe. Tak było i tym razem. Początek listopada co prawda przyniósł solidne opady śniegu ale akurat na lodowcu Mölltaler na dzień 11 listopada czynne były 3 wyciągi narciarskie tj : Panoramabahn Kluhspies z otwartymi krzesełkami, Gletscher Jet zamykane i podgrzewane oraz Eisseebahn. Wzdłuż tych wyciągów można było skorzystać z tras nr 1,2,3 a także 5,7,8,9 oraz trasy na sam dół nr 9. Dojazd do dolnej kolejki odbywa się pociągiem szynowym w wydrążonym tunelu. Wjeżdżamy więc w piękną dolinę która wisi nad doliną z której startowaliśmy kolejką.

Pogoda na lodowcu Mölltaler

Wyjazd na lodowiec w listopadzie, czy też we wczesną jesień zawsze obarczony jest ryzykiem kiepskiej pogody. Niestety, tym razem sprawdziła się ta reguła i przez całe 3 dni które mieliśmy szusować prognozowano chmury z wiatrem i opadem śniegu. Przy takiej pogodzie zawsze spodziewać należy się bardzo niskiej odczuwalnej temperatury. Przekonaliśmy się o tym kiedyś na lodowcu Hintertux, gdzie w listopadzie odczuwalna temperatura na górnej stacji wynosiła -25 stopni przy bardzo silnym wietrze i opadzie śniegu. Wybierając się więc na lodowiec w listopadzie i grudniu należy przygotować się na ciężkie warunki atmosferyczne ale także śniegowe co związane jest ze sporymi opadami. Jest to jednak dobry okres na wypad kilkudniowy który możemy zrealizować korzystając z wielu wolnych ustawowo dni od pracy w listopadzie.

Opinie o trasach narciarskich

Jako, że był to trzeci lodowiec który mieliśmy okazję dowiedzić w ostatnich lata spodziwalimy się jak poprzednio fajnych warunków, znośnej pogody i niewielkiej ilości narciarzy. Korzytaliśmy z czynnych tras które w zasadzie zawsze prowadziły wzdłuż wyciągu. Na uwagę zasługuje stricte lodowcowa część ośrodka z trasami nr 4,1,2,3. W listopadzie trasa nr 4 była nieczynna ale z samego widoku widać, że jest to trasa ambitna, z jednolitym nachyleniem i ciekawymi formacjami. Trasa nr 1 zarezerwowana była głównie dla szkołek włoskich i austryjackich na których stawiano i trenowano slalomy. Trasa nr 2 i 3 to trasy łatwe, o jednolitym nachylerniu a przy tym szerokie i bezpieczne. Łącząc zjazd tymi trasami z trasą nr 5 można bardzo skonstruować bardzo długi i fajny zjazd do wyciągu Kluhspies.

Trasa nr 7 i 8 to w początkowej fazie spokojna jazda. Trudności zaczynają się na ściance z której na lewno prowadzi odbicie na trasę nr 9. Ścianka jest stroma, szeroka i kończy się płaskim dojazdem do wyciągu. Idealna jest do szerokich, ciętych gigantowych skrętów. Mało tam zazwyczaj narciarzy a zdarzały się treningi slalomów. Zdecydowanie najciekawszą trasą była trasa nr 9 prowadząca z górnej stacji gondoli do dolnej stacji. Jest to trasa silnie zróżnicowana. Jej początek to łagodny, czerowny stok który przechodzi w trawers, raczej płaski. Trawers kończy się wjazdem w wąskie gardło z którego wyjad prowadzi na szeroki, jednolicie nachylony stok kończący się stacją gondoli. Tutaj można poszaleć zarówno skrętem krótkim jak i długim. Niestety, była to trasa mocno oblegana gdy z powodu wiatru zamknięto górną cześć ośrodka. W efekcie jazda tam była mocnym ćwiczeniem nóg i kompensacji na muldach.

Trasy wokół wyciągu Atteck były nieczynne ale przyznać trzeba, że wyglądały bardzo obiecująco. Prowadzą one delikatnym trawersem w dół. Także dolna część ośrodka pozostawała nieczynna w tym okresie, choć zapewne do jej otwarcia bardzo mocno już się przymierzano.

Lodowiec Mölltaler – podsumowanie

Pobyt w ośrodku zaliczyć możemy do średnio udanych. Główny wpływ na to miała pogoda która sprawiła, że w drugim i trzecim dniu jazdy na jakiś czas zamykano górne trasy lodowca pozostawiając narciarzom do wyboru jedynie dwa wyciągi i trzy trasy. Niestety kumulowali się tam wszyscy narciarze powodując duży tłok, ogromne muldy i konieczność walki o przetrwanie. Sam ośrodek wydaje się być idealny pod trening narciarski na tyczkach. Z takiej opcji korzystało wiele szkółek austryjackich, włoskich a także polskich.

Jeśli chodzi o gastronomię, to na górnej stacji gondoli znajduje się duża restauracja samoobsługowa, z możliwością przechowania bagażu i odpoczynku od ciężkich warunków atmosferycznych. Ceny jak na austrię są typowe.

Więcej o ośrodku dowiesz się tutaj.